środa, 27 stycznia 2016

Informacje

Tak wiem. Powinnam była napisać rozdział lata świetlne temu. Powinnam była też stale informować o tym, co będzie się dziać na tym blogu. Szczerze - powinnam była zrobić miliardy rzeczy, których nie robiłam. W związku z tym, przychodzę z takim małym podsumowankiem.

Po pierwsze - nie mogę zakończyć tego bloga. A problem tkwi w tym, że chyba nie chcę go skończyć. Zostawię go w momencie, gdy każdy z Was dopowie sobie losy Adama i Anthony. Nic jeszcze nie jest przesądzone, ale nie mam siły tego zamykać.

Po drugie - czytam stare rozdziały i się załamuję. Chyba nie znałam takiego środka poetyckiego jak epitet. I nie wiedziałam co to opis. W ogóle nie ma w tekście nawet wspominki o tym, jak wyglądały miejsca czy ludzie. Całe to fan fic zaczęło przypominać scenariusz, w którym są zapisane tylko kwestie.

Co jeszcze - STUKROTNIE PRZEPRASZAM. Za to, że nic nie piszę. Prawdę mówiąc nie mam ani ochoty, ani czasu, ani potrzeby. Kiedyś mnie ciągnęło, żeby publikować, teraz... ehh, starzeję się i tracę motywację :)

OBIECUJĘ WSZEM I WOBEC, ŻE COŚ JESZCZE POSTANOWIĘ. SERIO.

Pozdrawiam i przepraszam jeszcze raz :)

8 komentarzy:

  1. Cześć :) Wiesz, nie czytałem Twoich wcześniejszych postów, ale to dlatego, że po pierwsze są dosyć długie i musiałbym znaleźć więcej czasu, co jest dość trudne, a po drugie, bez sensu byłoby czytać środek historii, a czytanie wszystkiego od początku zajęłoby mi na pewno sporo czasu. Dlatego niestety nie napiszę Ci, co myślę o Twoim opowiadaniu. Chciałbym jednak coś powiedzieć w związku z tym postem. Po pierwsze, rozumiem całkowicie to, co napisałaś w pierwszym akapicie. Mam często tak samo. Nawet o tym u siebie napisałem ;) Po prostu wiem, że powinienem coś napisać na bloga, ale nie mogę się do tego zmotywować. Po prostu nie mogę. Myślę o tym codziennie, co jeszcze tylko pogarsza sprawę. Dlatego uważam, że dobrze by Ci zrobiła jakaś przerwa. Przestań na chwilę pisać na bloga, myśleć o nim, po prostu się odśwież. Za jakiś czas ochota (albo potrzeba) na pisanie powinna sama wrócić. A jak nie, no to trudno. Po drugie, co do trzeciego akapitu: rozumiem. Ale może nie powinnaś tego traktować jako coś złego - może właśnie zobacz, jaki postęp zrobiłaś od tamtego czasu? Człowiek cały czas się uczy, a jeśli widzisz swoje stare błędy, to znaczy, że już ich więcej nie popełniasz, prawda? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale Cię rozumiem, jeżeli chodzi o czytanie starszych postów - szczerze mówiąc, gdybym ja miała do czynienia z takim opowiadaniem też bym się czasowo nie wyrobiła :)

      Dziękuję za komentarz - naprawdę, chyba jedynym wyjściem jest ta przerwa. Wprawdzie jest możliwość, że już nie wrócę do pisanej tu historii, ale spróbuję :)

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Witam,
    Czytam Twoje opowiadanie już dużo czasu. Uważam, że masz prawdziwy potencjał i rzadko spotykany talent. Proszę, tylko go nie zmarnuj. Czytam opowiadania i różnego rodzaju fanfiction również na Wattpadzie i uwierz mi, że to, co Ty piszesz w porównaniu z tym, co się dzieje tam, jest dziełem sztuki. Może potrzebujesz przerwy, może motywacji, a może inspiracji, ale nie rezygnuj. Każdy błąd, który zrozumiemy staje się naszą siłą. Ty zrozumiałaś, jakie błędy popełniałaś w pisaniu. Teraz masz pełną siłę we władaniu słowem i jeśli ją stracisz, stracisz to, co w Tobie bardzo cenne. Pozdrawiam,
    Wiktoria.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie możesz zaprzestać! Masz wielki talent do pisania. Takich jak Ty brakuje. Podoba mi się Twój styl pisania! Mi też czasu brakuje na dużo spraw i tematów, ale jakoś brnę do przodu. buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jejku, zgadzam się z wszystkimi
    ty masz taki 'potenszjal' do pisania itd, że nie mogę słyszeć o czymś takim, że pisać nie umiesz etc.
    rozumiemy, że potrzebujesz przerwy, jakieś inspiracji, motywacji czy czegokolwiek, ale nie zaniedbuj swojego talentu ;p
    będziemy czekać ♥♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Eh.. Zajdę chyba w głowę, jeśli nie dowiem się, co dalej u bohaterów ;)
    No nic, czasami wena i chęci mijają, a cały świat i morze bez dna, pełne inspiracji, pomysłów i Bóg jeden wie czego jeszcze czeka na nas, autorów :)
    Nie załamuj się, najgorsze, co możesz zrobić w tej chwili, to pisać na siłę:)
    Pisz wtedy, kiedy najdzie Cię wena :)
    Trzymam kciuki za powrót Twoich chęci pisania, a sam zapraszam Ciebie (dosłownie zapraszam bo przez mail ale jutro:)) na mój taki nowy-prywatny blog. Jak coś tam będzie, to fajnie by było, gdybyś przeczytała :)
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przestawaj ;) Najwyżej zrób "przerwę" i czekaj na wenę ;PP Masz talenta <33 Ja też ostatnio zrobiłam przerwę. Myslę,że to mi było potrzebne. Poukładałam w życiu wiele spraw, jeszze nie wszystkie, ale większość. Powiem tyle : czuję się lepiej po tej "przerwie" Mam nadzieję że wrócisz ;))
    Pozdrawiam <33 ~Mai

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda! ALe wróć!!! BO to że nie komentowałam nie znaczy, że nie zaglądałam. Serio WRÓĆ :D

    http://chcebyckopciuszkiem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń